Istnieje jednak sposób, aby zaciągnąć kredyt w złotych, ale płacić ratę tak niską jak kredytu w euro. Tym sposobem jest skuteczne negocjowanie ceny zakupu nieruchomości. Z wyliczeń Expandera wynika, że aby osiągnąć taki efekt należy zbić cenę o ok. 10%. Dzięki temu spadnie kwota kredytu, a co za tym idzie także rata.
Negocjacje nie są oczywiście sprawą łatwą, zwłaszcza jeśli chcemy uzyskać obniżkę aż o 10%. Nie jest to jednak niemożliwe. Z styczniowego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera wynika, że w Gdyni różnica między cenami w ogłoszeniach sprzedaży a tymi po jakich transakcja została zawarta wynosi aż 11,7%. W innych miastach ta różnica była co prawda mniejsza. W Gdańsku można było wynegocjować 7%, w Krakowie 6,2%, a w Poznaniu 6%. Jednak nawet cena niższa o 5% powoduje istotną oszczędność.
Jeśli pierwotna cena wynosi 300 000 zł i uda nam się wynegocjować cenę niższą o 5% (285 000 zł), to teoretycznie zaoszczędzimy 15 000 zł. Faktycznie zysk będzie jednak ponad dwukrotnie większy. Zaciągając niższy kredyt zapłacimy bowiem mniej odsetek. Przy kredycie na kwotę 300 000 zł zaciągniętego na 30 lat i oprocentowaniu 6,24% każda obniżka ceny o 5% powoduje spadek raty o ok. 92 zł. W rezultacie w ciągu całego okresu kredytowania spłacimy aż o 33 213 zł mniej.
Jarosław Sadowski
Analityk firmy Expander